Ponieważ nawet dzieci muszą widzieć, że jesteśmy ludźmi.
Odporność emocjonalna: Odwaga bycia prawdziwym
Odwaga, by mówić (nawet do naszych dzieci)
Czasami życie serwuje ci koktajl, którego nie zamawiałeś - złamane serce zmieszane z wyczerpaniem i plasterkiem “dlaczego ja?” na wierzchu. Ostatnio musiałem wypić jeden z nich. To był jeden z tych momentów, kiedy praktycznie czułam, jak moje serce pęka, nie głośno, tylko w ten cichy, głęboki sposób, który sprawia, że przez chwilę oddychasz inaczej.
I choć bardzo chciałam pozostać silna, trzymać się razem, udawać tę nieskończenie zdolną, mądrą, zrównoważoną emocjonalnie dorosłą - nie mogłam. Nie tym razem. Zrobiłam więc coś, czego my, rodzice, często nie robimy: Porozmawiałam o tym z moim dzieckiem.
Rozmowy o uczuciach |Dzień, w którym potrzebowałam syna
Nie chciałam zrzucać na niego swojego bólu ani zmuszać go do dźwigania go. Chciałam po prostu podzielić się tym, odetchnąć głośno, zamiast dusić się w swojej głowie. Podzieliłam się z moim dorosłym synem tym, jak bardzo czułam się wyczerpana emocjonalnie. Czasami po prostu trudno jest trzymać wszystko w sobie, a życie może być ciężkie. Mimo to powiedziałam mu, że sobie z tym poradzę - ale w tej chwili potrzebowałam po prostu kogoś, kto mnie wysłucha.
Słuchał - nie jak dziecko, ale jak przyjaciel. Nie próbował mnie naprawiać, nie mówił w pośpiechu mądrych rzeczy. Po prostu był tam. I to “bycie tam” zrobiło coś, czego żadna rada, żadna aplikacja do medytacji, żaden cytat z Instagrama nigdy nie mógł. Przypomniało mi, że miłość nie polega na byciu niezniszczalnym. Chodzi o bycie widzianym, gdy jesteś złamany i nadal pozostajesz miękki.
Dzielenie się emocjami z dziećmi | Kiedy filtrujemy nasze uczucia
Kiedy moi chłopcy byli mali, filtrowałam swoje emocje jak kiepską kawę - serwując im tylko radosne fragmenty. “Mama jest dziś trochę zmęczona” zamiast “Mama jest na skraju kryzysu egzystencjalnego”. Wiesz, zwykła edycja emocjonalna, którą wszyscy robimy, aby “chronić” nasze dzieci.
I wiesz co? To było właściwe dla tego wieku i czasu. Małe dzieci nie muszą nosić w sobie zmartwień dorosłych. Chciałbym jednak, aby więcej rodziców, nauczycieli i wszystkich osób w otoczeniu dzieci było świadomych tego emocjonalnego filtra - że to, co decydujemy się pokazać lub ukryć, kształtuje sposób, w jaki dzieci uczą się odczytywać emocje.
Upewniłam się również, że wszelkie nieporozumienia między mną a moim mężem, wszelkie kłótnie i napięcia nigdy nie miały miejsca przy naszych dzieciach. Wtedy wydawało nam się to słuszne - myśleliśmy, że ukrywanie emocji dorosłych zapewni im bezpieczeństwo. Ale nawet z tym, dzieci odczucie energii. Wyczuwają, kiedy sprawy nie idą gładko. I to jest w porządku - to część życia. Ważne jest to, że postrzegają emocje jako coś prawdziwego, a nie przerażającego. I ta świadomość - uczenie się, że złość lub smutek są również częścią życia, sprawiło, że moi chłopcy są bardziej zrównoważeni, bardziej emocjonalnie ugruntowani, niż nam się wydaje.
Gdy podrosły, zacząłem luzować filtr. Mówiłam: “Jestem dziś smutna, ale to w porządku”. Albo: “Jestem zła z powodu tego, co się stało, ale nie chodzi o ciebie”. Później, jako nastolatki, stało się to: “Jestem zły i potrzebuję trochę przestrzeni. Kocham cię, ale teraz potrzebuję czasu dla siebie”.”
Szczerość emocjonalna buduje odporność
A teraz, z moimi dorosłymi dziećmi, znowu jest inaczej - żadnego przedstawienia, żadnego udawania. Czasami po prostu mówię: “Boli mnie to”. A one to rozumieją. Spotykamy się jako ludzie, oboje odkrywając tę dziwną sztukę bycia żywym.
Kiedy mamy odwagę pokazać naszym dzieciom nasze prawdziwe emocje - nie po to, by je obciążać, ale by nawiązać z nimi kontakt - uczymy je, jak stawiać czoła życiu z odwagą, empatią i równowagą.
Napisałem o tym, ponieważ podzielenie się tym bólem z moim synem przypomniało mi, jak uzdrawiająca może być szczerość - nie tylko dla nas, ale i dla nich. Kiedy modelujemy wrażliwość, uczymy odporności emocjonalnej. Kiedy znamy nasze wyzwalacze i nazywamy nasze emocje, pomagamy naszym dzieciom zrobić to samo. A kiedy przestajemy udawać, że wszystko jest w porządku, życie - na wszystkich jego krętych ścieżkach - staje się lżejsze, milsze i o wiele bardziej realne.
Może tak właśnie wygląda prawdziwa siła: nie ukrywanie burzy, ale pokazanie, jak przez nią tańczyć (być może niezdarnie).
Badania pokazują, że otwarta, wspierająca komunikacja między rodzicem a dzieckiem pomaga budować odporność emocjonalną u dzieci. “Rodzicielska regulacja emocji a zdrowie psychiczne dzieci” (Iwanski i in., 2025) - podkreśla, w jaki sposób stany emocjonalne rodziców i ich zdolność do regulowania wpływają na dobrostan emocjonalny dzieci. ScienceDirect
“Parent-Child Emotional Communication and Children's Coping in Middle Childhood” - bada bezpośrednie powiązania między tym, jak rodzice mówią o negatywnych emocjach, a zdolnościami dzieci do radzenia sobie z nimi. ResearchGate